"Muzolakowe" przedstawienie "Broda Świętego Mikołaja"

03 grudnia po raz ostatni w tym roku kalendarzowym odwiedziły nas „Muzolaki”. Tym razem nie było to typowe spotkanie koncertowe, a przedstawienie teatralne, pt.: „Broda Świętego Mikołaja”, które cudownie wprowadziło nas w magiczny czas- zbliżających się wielkimi krokami- świąt. Nie była to tylko sensacyjna historia, ale również opowieść o przyjaźni i pomaganiu sobie w potrzebie.

Na początku spektaklu poznaliśmy Pomocnika Świętego Mikołaja, który starannie i dokładnie przygotowywał strój swojego „szefa”, by ten mógł lada moment wylecieć do oczekujących na niego dzieci. Kiedy wszystko było już gotowe i jeden z elfów pakował prezenty do worka, Mikołaj zauważył, że w jego czerwonym kubraczku pruje się nitka. Postanowił ją obciąć i… uciął sobie brodę! Każdy wie, że broda to jeden z najbardziej charakterystycznych atrybutów Mikołaja. Przecież dla dzieci Mikołaj bez brody- to nie Mikołaj. Elf i Pomocnik próbowali ze wsparciem przedszkolaków zrobić brodę dla Mikołaja z piór, ale niestety to się nie udało. Nawet jeden z chłopców został modelem, dzięki któremu nasi bohaterowie mogli testować najróżniejsze „brody”, ale niestety żadna nie była idealna. Pomocnik Mikołaja, który przygotowywał strój, obwiniał się o całą sytuację, bo uważał, że nie wykonał swojego zadania nie dostrzegając tej nitki. W ramach przeprosin chciał Mikołajowi oddać swoją brodę, jednak Elfik go powstrzymał. Wymyślił, że pożyczy zapasową brodę Dziadka Mroza i ona świetnie zastąpi tą mikołajową. Tak też się stało i wszystko skończyło się dobrze! Święta zostały uratowane dzięki pomysłowości Elfa i oczywiście dzięki przedszkolakom, które pomogły ową brodę odnaleźć w kuferku z wieloma innymi skarbami 🙂

Bajka utrzymana była w lekkiej formie, nie brakowało w niej dowcipu mimo „powagi sytuacji”. Bohaterowie przedstawienia wciągnęli dzieci do wspólnej zabawy, co sprawiło, że nie było to tylko bierne oglądanie, ale też aktywne uczestniczenie w spektaklu.

Temat przedstawienia, scenografia i kostiumy wprowadziły nas w świąteczny nastrój. Dziękujemy za to przyjemne doświadczenie. Nie możemy doczekać się tego, co przygotują dla nas „Muzolaki” na kolejny rok.

Anna Kędzierska